Data: 4 Wrzesie? 2010 Godzina: 10:38 Odwiedzin:1436
        Pielgrzymka NSZ do Kałkowa 2010
W dniach 26-27 czerwca członkowie Brygady Małopolskiej Obozu Narodowo-Radykalnego wzięli udział w dorocznej pielgrzymce Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych do Kałkowa. Pierwszy dzień upłynął na spotkaniu z jednym z obecnych tam weteranów, który opowieścią o swych losach, pokrzepił nasze serca dodając nam sił w pracy na rzecz Wielkiej Polski. Po spotkaniu odbyła się część integracyjna, będąca okazją do rozmowy i wymiany doświadczeń z narodowcami z różnych miast. Drugiego dnia pielgrzymki wzięliśmy udział w Mszy Świętej odprawionej w Sanktuarium w Kałkowie, a następnie poczty sztandarowe wśród których znaleźli się przedstawiciele ONR Małopolska, przemaszerowały do kaplicy poświęconej martyrologii Naszego Narodu.

        Dnia 21 czerwca 2010r
w Krakowie odbył się wykład kol. Tomasza Greniucha na temat „Narodowe Siły Zbrojne-Żołnierze Wyklęci”. Była to prelekcja inaugurująca cykl konferencji w ramach niedawno powołanego Klubu Myśli Historycznej. Prelegent przedstawił genezę Narodowych Sił Zbrojnych, a następnie skupił się na historii Henryka Flame „Bartka”. To właśnie ten zapomniany bohater jest tematem monografii autorstwa kol. Tomasza zatytułowanej „Król Podbeskidzia. Biografia kpt Henryka Flame”. Książka ta była dostępna do kupienia po wykładzie, co wykorzystali obecni słuchacze.
        :Poruszenie tak mało znanego tematu, jak działalność Narodowych Sił Zbrojnych, będącego przez lata białą plamą w naszej historii spowodowało niemałe zainteresowanie. Kol. Tomasz Greniuch, będąc historykiem młodego pokolenia specjalizującym się w temacie antykomunistycznego podziemia, z chęcią odpowiadał na wszelkie pytania zadawane przez publiczność. Oprócz członków Obozu Narodowo-Radykalnego na prelekcji obecni byli też przedstawiciele Civitas Christiana, Młodzieży Wszechpolskiej, Obozu Wielkiej Polski, prawicowych środowisk kibicowskich, oraz osoby niezrzeszone, którym zależy na poznaniu prawdy o naszej historii. Miejmy nadzieję, że zapoczątkowana tym wykładem inicjatywa wzmocni zainteresowanie Krakowian historią i kulturą Naszej Ojczyzny, oraz otworzy ich serca i umysły na Ideę Narodową.

        Narodowa Manifestacja w Lublinie
22 maja 2010 roku przez centrum Lublina przemaszerowała manifestacja Obozu Narodowo-Radykalnego, wspomaganego przez zbliżone ideowo środowiska (widoczne były m.in. flagi i transparenty Obozu Wielkiej Polski, Stowarzyszenia Białe Orły oraz Narodowego Odrodzenia Polski). Udział wzięły także osoby niezrzeszone. Pochód przyciągnął w sumie około 150-170 osób (liczba jest płynna gdyż w trakcie marszu spontanicznie dołączali przechodnie) – a zatem mniej niż na przykład obchody 11 listopada w roku 2009 w Warszawie, kiedy to ulicami stolicy przeszło ponad pół tysiąca narodowców. Spowodowane było to prawdopodobnie zmiana pierwotnego terminu obchodów oraz klęską powodzi która wielu nacjonalistów dotkneła osobiście a innych zatrzymała w drodze do Lublina jak to miało miejsce w przypadku miedzy innymi delgacji z Opolszczyzny zatrzymanej przez wezbrane wody Wisły na linii Puławy -Sandomierz.
         Pochód wyruszył (zgodnie z planem) o godzinie 16.30 z Placu Litewskiego. W planie było przejście przez Stare Miasto i zakończenie zgromadzenia na Placu Zamkowym, pod pomnikiem poświęconym powstańczym oddziałom Zapory. Plan ten udał się, lecz z pewnym opóźnieniem, a to ze względu na (tradycyjną już) kontrmanifestację środowisk radykalnej lewicy (anarchistów, „antyfaszystów”, feministki, działaczy „środowisk gejowsko-lesbijskich” etc.). Grupki te najpierw zorganizowały pikietę, w ramach której rzucały kwiatami i wykrzykiwały hasła przeciwko ONR-owcom (pula tych haseł była, jak się wydaje, dość ograniczona – przede wszystkim: „Lublin miastem tolerancji”, „Idźcie stąd” i jeszcze kilka). Od pochodu narodowców oddzielał lewicę kordon policji.Zwrócić należy uwagę że 'antyfaszyści" w urzędzie miejskim zgłosili i zalegalizowali tylko pikietę statyczna . W momencie gdy tylko marsz ONR minął zbiegowisko "antyfaszystów" ci ostatni opuścili oficjalne miejsce pikiety i ruszyli korowodem za nacjonalistami co jako takie już powinno zostać uznane za nielegalne zgromadzenie.
         W pewnym momencie okazało się, że „antyfaszyści” z innej grupki postanowili zablokować lubelski deptak na trasie marszu ONR w sile około 30 osób. Zasłonili sie przy tym transparentem z napisem " Faszyzm nie przejdzie". Kilkukrotnie wzywani przez siły porządkowe do rozejścia sie nie uczynili tego wykrzykując niezrozumiałe hasła.Uczestnicy blokady szybko sie jednak zmęczyli krzykami i trzymaniem transparentu - jak jeden maż zalegli na chodniku w pozycji horyzontalnej nadal utrudniając przejście. W czasie blokady zapanowała nieco piknikowa atmosfera, a to ze względu na aktywistę ONR z megafonem, który nader ironicznie i celnie komentował protest lewicy, której przedstawiciele wybijali z kolei rozliczne quasi-afrykańskie rytmy na bębenkach.Aktywista ten powiedział miedzy innymi " Na dzwiek słów Bóg Honor Ojczyzna tamci ludzie ( tu wskazał na kontrmanife wlekaca sie za nacjonalistami z tyłu) gwiżdza i przeklinają " co postronni ludzie skwitowali brawami dla nacjonalistów. Tymczasem lewacy zgormadzeni z tyłu pochodu ONR wczesniej rzucane kwiaty zastapili butelkami i kamieniami czemu bezczynnie przygladała sie policja. Pochód nacjonalistów był więc atakowany z dwóch stron, do chwili gdy przednia blokada została wreszcie po długim czasie zlikwidowana( co było tym bardziej zdumiewające ze siły porządkowe na samej blokadzie były trzykrotnie wyższe niż liczba blokujących) blokujących anarchistów aresztowano osadzono w komisariatach a pózniej ukarano mandatami. W tym czasie narodowcy ruszyli dalej, a lewica (frakcja od kwiatów i bębenków) szła za nimi. Narodowcy oczywiście przez cały czas wznosili swoje hasła: „Bóg, Honor i Ojczyzna”, „Narodowe Siły Zbrojne”, „ONR” i inne.
        Pod pomnikiem Zaporczyków Kierownik Główny ONR wygłosił przemówienie, w którym odniósł się do historii Polski, patriotyzmu współczesnych (i jego braku), a także do kontrmanifestacji. Warto zwrócić uwagę na fakt, że dzień wcześniej pomnik został zapaskudzony farbą przez „nieznanych sprawców”, ale wyczyścili go lokalni działacze narodowo-radykalni. Przemówienie Kierownika Głównego zakłócało kilku młodzieńców, którzy nieopodal wywiesili przescieradło z napisem „Faszyzm nie przejdzie”, a nawet pozwolili sobie na wulgarne atakowanie manifestantów (jeden z nich dał się nawet na moment sprowokować do odpowiedzi, ale w ogólności panował spokój i nie poddawano się prowokacjom). Zabawny był także przedstawiciel Izraela (a przynajmniej jako taki się przedstawił, krzycząc „I am Jew…!”), który zapewniał narodowców, że „fuck them all”.
         Manifestacja odbiła się szerokim echem w prasie i internecie, mowa tu zarówno o mediach lewicowo-liberalnych, jak i prawicowych. Relacja z marszu ukazała się również na (znanym i lubianym?) portalu konserwatyzm.pl, a napisał ją Konrad Rękas, który zresztą był obecny na miejscu. W zasadzie jest ona zgodna z faktami, tego nie można jej odmówić, należy jednak odnieść się do niektórych wniosków czy też obserwacji pana Rękasa. Pisze on (mam wrażenie, że przybierając ton „zatroskanego starszego kolegi, doradzającego z dobrej woli młodszym działaczom”) np., że „Poważniejsza jest refleksja dotycząca pewnych słabości programowych Obozu. Pewnie, że przemówienie pod pomnikiem to nie okoliczność sprzyjająca wyrafinowanym analizom, jednak trudno się oprzeć wrażeniu, że kolegom z ONR wystarcza bycie „ogólnie patriotycznymi”, tylko akcentującymi mocniej pewne kwestie.” Należy tu wyjaśnić, że ONR jest (w ogólności, a już na pewno obecnie) ruchem z założenia „ideowo-wychowawczym”, istotnie stawiającym w największym stopniu na przekazywanie pewnych wartości, pamięci i wiedzy, mniej zaś zainteresowanym tworzeniem bardzo szczegółowych, sformalizowanych „planów” i „programów”, które miałyby stanowić złotą receptę na wszelkie „realne bolączki”, choć z pewnością ich realizacja pozostawałaby w sferze abstrakcji. W końcu ONR nie jest partią, a stowarzyszeniem, zasilanym głównie przez młodzież. Oczywiście aktywiści organizacji niejednokrotnie posiadają wyraźnie określone poglądy gospodarcze i „polityczne”, ale formuła samego Obozu jest od ponad 5 lat (a licząc wcześniejszy okres działalności na zasadzie „pospolitego ruszenia” – to od bez mała 10) taka, że stanowi on środowisko możliwie szerokie i różnorodne, skupione wokół pewnych zasad, ale dające członkom wiele swobody, gdy chodzi o szczegóły – tak w kwestii formy, jak i treści. No i oczywiście rzeczywiście jest tak, jak sam pan Rękas zauważa – nie należy wyciągać zbyt daleko idących wniosków na podstawie jednego przemówienia rocznicowego. Po manifestacji narodowcy bawili się na rockowym koncercie patriotycznym. Co warte podkreślenia zarówno przed, w trakcie jak i po manifestacji nie było żadnych bójek awantur aktów wandalizmu ze strony narodowców nikt tez nie został zatrzymany czy choćby "spisany"

        Przeciw homopropagandzie
W dniu 15 maja 2010r. działacze Brygady Małopolskiej Obozu Narodowo-Radykalnego wzięli udział w kontrmanifestacji przeciwko spędowi propagującemu dewiacje seksualne. Celem naszego protestu było wyrażenie sprzeciwu wobec działalności lewackich środowisk wymierzonej w tradycyjną rodzinę, będącą fundamentem społeczeństwa w Cywilizacji Łacińskiej. Nigdy nie pozwolimy na to, aby w Krakowie- Mieście Królów Polskich tolerowano publiczną aprobatę wynaturzenia.

        Marsz Ku czci Rotmistrza Pileckiego
Dnia 13 maja 2010r. członkowie i sympatycy Brygady Małopolskiej Obozu Narodowo-Radykalnego uczestniczyli w Marszu ku czci Rotmistrza Witolda Pileckiego, zorganizowanym w Grodzie Kraka już po raz drugi przez Towarzystwo Św. Michała Archanioła. Przy blasku pochodni i akompaniamencie patriotycznych pieśni przemaszerowaliśmy z Placu Matejki pod Krzyż Katyński. Po wygłoszeniu okolicznościowej przemowy, oraz odmówieniu modlitwy, Marsz zakończył się. Pozostaje nam pytanie, dlaczego media poświęcają tyle uwagi marszom propagującym dewiacje, a nie poświeciły praktycznie żadnej uwagi temu Marszowi przypominającemu o jednym z wielkich polskich patriotów?

        Rocznica Uchwalenia Konstytucji 3 maja
Członkowie i sympatycy Brygady Małopolskiej ONR dnia 3 maja A.D. 2010 wzięli udział w lokalnych obchodach rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja. Pomimo niesprzyjającej aury przemaszerowaliśmy w pochodzie Drogą Królewską, w międzyczasie rozdając ulotki przypominające o dzisiejszej rocznicy. Osoby wychodzące z Katedry Wawelskiej przyjmowały nasze materiały promocyjne z zaciekawieniem i życzliwością, co rokuje nadzieję na wzrost zainteresowania Ideą Narodowo-Radykalną wśród mieszkańców Grodu Kraka. Wieczorem Brygada Małopolska wzięła udział w Mszy Trydenckiej w intencji Ojczyzny, która odbyła się w Kościele oo Bonifratrów.



Linki
Strona: 1 / 2